Władze Kościerzyny chcą przejąć od PKP znajdujący się w tym mieście kolejowy skansen i zrobią wszystko, aby doszło do tego jak najszybciej. Takie deklaracje padły podczas spotkania w Urzędzie Miasta. Tymczasem kolejnego zwolennika zyskała idea utworzenia w Tczewie Pomorskiego Muzeum Kolejnictwa.
Kilka tygodni temu PKP Cargo ze względów oszczędnościowych zdecydowało o zawieszeniu działalności kościerskiego skansenu. Władze miasta, nie po raz pierwszy zresztą, wystąpiły z inicjatywą przejęcia muzealnej placówki. Sprawa nie jest jednak prosta.
Trudności dotyczą przede wszystkim kwestii formalnych związanych ze sprawami własnościowymi. Grunty, na których funkcjonuje skansen oraz obiekty należą do PKP Nieruchomości, natomiast większość eksponatów do PKP Cargo. Chęć uregulowania tych spraw zadeklarowały jednak wszystkie strony.
Być może, aby skansen mógł niedługo wznowić działalność, miasto będzie go dzierżawić lub otrzyma go w użyczenie.
Równolegle z decyzją o zawieszeniu działalności skansenu w Kościerzynie pojawił się pomysł utworzenia kolejowej placówki muzealnej w Tczewie. Pomysł zyskał aprobatę Fundacji Era Parowozów, działającej przy PKP Cargo.
Od kilku lat fundacja współorganizuje największe kolejowe imprezy w Polsce, Paradę Parowozów w Wolsztynie i Parowozjadę w Chabówce. Na obu można podziwiać kilkanaście maszyn pod parą. W ub.r. Era Parowozów zorganizowała też pociąg retro z Gdyni do Braniewa. W imprezie wzięło udział kilkaset osób.
- Jesteśmy gotowi wspomóc organizacyjnie i w miarę możliwości finansowo stworzenie muzeum w Tczewie. Zaznaczam, że nie chodzi o likwidację skansenu w Kościerzynie, tylko o utworzenie w Tczewie drugiego muzeum. W Kościerzynie jest tyle eksponatów, że spokojnie starczy na dwa skanseny - powiedział nam Mirosław Szymański, prezes Ery Parowozów.
Jego zdaniem do Tczewa mogłyby trafić zabytkowe parowozy i wagony z innych regionów Polski, m.in. z Ełku.
Szymański dodał, że teraz najważniejsze jest uregulowanie stanu prawnego dawnej tczewskiej parowozowni, w której miałoby powstać muzeum. Zapowiedział, że będzie przekonywać władze PKP SA do nieodpłatnego przekazania terenu parowozowni oraz władze Tczewa do idei muzeum. Zenon Odya, prezydent Tczewa, przyznał na naszych łamach, że "skansen w mieście kolejarzy to świetny pomysł", ale jest za wcześnie, by mówić o konkretach.
- Jeśli strony wyrażą zainteresowanie i sprawy prawne będą uregulowane, to, biorąc pod uwagę czas potrzebny na sprowadzenie i wyremontowanie taboru, muzeum w Tczewie ma szansę zostać otwarte za trzy, cztery lata - uważa Mirosław Szymański.
Mapa atrakcji
Kościerzyna to ważny punkt na mapie kolejowych atrakcji w Polsce. Numerem 1 jest skansen w Wolsztynie. Jest to ostatnie miejsce w Europie, gdzie na linii Wolsztyn - Poznań uruchamia się pociągi w ruchu regularnym, prowadzone parowozami. Swoje parowozy dla ruchu turystycznego posiada skansen w Chabówce (Kościerzyna wypożycza od kilku lat na wakacje czynny parowóz z Wolsztyna). Na wąskich torach najcenniejsze zbiory posiadają muzea w Sochaczewie, Wenecji k. Żnina i Gryficach.
Z Janem Recławem, kierownikiem kościerskiego skansenu, rozmawia Joanna Surażyńska.
- Jak można podsumować spotkanie w sprawie Skansenu Parowozowni Kościerzyna?
- Muszę przyznać, że wyszedłem z tego spotkania spokojny i w bardzo optymistycznym nastroju. Sprawa skansenu wreszcie nabrała tempa. Cały czas zmierzamy do tego, aby władze Kościerzyny przejęły placówkę. Samorząd starał się o to już od dawna, zanim jeszcze działalność skansenu została zawieszona. Zarówno przedstawiciele PKP Cargo, jak i PKP Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami deklarują dobrą wolę w tej sprawie. Wszystkim zależy na tym, aby skansen nadal działał na terenie Kościerzyny. Trzeba podkreślić też, że wszystko zmierza właśnie w tym kierunku.
- Jak długo mogą potrwać formalności?
- Działalność skansenu od ponad miesiąca jest zawieszona, ale dążymy do tego, aby jak najszybciej to się zmieniło. Procedury związane z przejęciem na własność placówki przez miasto mogą być długotrwałe, dlatego szukamy innego rozwiązania. Być może najlepszym wyjściem będzie dzierżawa lub użyczenie od PKP SA. Z tego co wiem, koszty poniesione przez miasto byłyby raczej symboliczne. W tym czasie można byłoby spokojnie załatwiać procedury własnościowe. Liczymy, że skansen już od kwietnia będzie funkcjonował normalnie.
- Wcześniej pojawił się pomysł jednej z organizacji miłośników kolei, aby przenieść skansen z Kościerzyny do Tczewa. Jak Pan to skomentuje.
- Wiem, że do Tczewa mogą trafić eksponaty, które w naszym skansenie występują w dwóch egzemplarzach lub takie, dla których nie ma miejsca na terenie placówki. Ostrożnie podchodziłbym do tego tematu.
Chcę podkreślić jednak, że jesteśmy otwarci i z pewnością będziemy współpracować w tej kwestii. Chętnie podzielimy się niektórymi eksponatami. Warto dodać, że myślimy nawet o uruchomieniu kursów retro na trasie Kościerzyna - Tczew. Do niedawna takie kursy odbywały się z Gdyni do Kościerzyny.
Nie ma mowy jednak, aby nastąpiło przeniesienie wszystkich eksponatów. Skansen powstał w Kościerzynie, tutaj funkcjonuje od ponad szesnastu lat i nie ma wątpliwości, że tu jest jego miejsce. Mam nadzieję, że już 1 kwietnia będziemy przyjmować zwiedzających.