Szczury w Kościerzynie. Urzędnicy sprawdzili - nie ma inwazji gryzoni w mieście

Edyta Łosińska-Okoniewska
Edyta Łosińska-Okoniewska
Szczury w jednym z parków na terenie Kościerzyny od kilku dni są tematem numer jeden wśród mieszkańców. Problemowi z gryzoniami postanowili przyjrzeć się urzędnicy. Z ich obserwacji wynika, że inwazji szczurów nie ma. Jednocześnie przypominają, o tym jak dbać o nieruchomości, żeby uniknąć problemów z tymi zwierzętami.

Mieszkańcy Kościerzyny sygnalizują coraz częściej pojawiający się problem ze szczurami. Jak przyznają, gryzonie można spotkać w jednym z kościerskich parków w centrum miasta pomiędzy ul. Wojska Polskiego i Dworcową. Pomysłów na to, skąd się wzięły szczury w tym rejonie jest kilka. Jedną z przyczyn może być być dokarmianie kaczek.

Interwencje mieszkańców sprawiły, że problemom z gryzoniami przyjrzeli się urzędnicy. Z ich obserwacji wynika, że...na terenie miasta nie zaobserwowano inwazji szczurów, a właściciele nieruchomości są zobowiązani dbać o stan sanitarno-higieniczny.

- W każdym przypadku powzięcia informacji o występowaniu szczurów na terenie nieruchomości, podejmowane są kroki zmierzające do eliminacji tych szkodników zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - informują przedstawiciele Urzędu Miasta w Kościerzynie. - Jednak każdy z nas musi pamiętać, że w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym właściciel, posiadacz lub zarządzający nieruchomością jest zobowiązany utrzymywać ją w należytym stanie higieniczno-sanitarnym poprzez prowadzenie prawidłowej gospodarki odpadami i ściekami; zwalczanie gryzoni, insektów i szkodników; usuwanie padłych zwierząt i ich odchodów z terenu nieruchomości.

Sprawy utrzymania czystości i porządku w mieście ustala regulamin. Można w nim znaleźć także zapisy dotyczące obowiązkowej deratyzacji nieruchomości na terenie miasta. Ta powinna być dokonywana w listopadzie każdego roku oraz każdorazowo w przypadku wystąpienia populacji gryzoni na terenie nieruchomości.

- W tym miejscu należy przypomnieć o zasadach dokarmiania dzikich zwierząt w tym ptaków i kotów wolno żyjących - podkreślają urzędnicy. - Zwierząt bezwzględnie nie dokarmiamy resztkami jedzenia z naszych talerzy (makaron, ziemniaki, chleb, kości i ości itd). Nie wolno również pozostawiać resztek/odpadków w miejscach publicznych. Decydując się na dokarmianie dziko żyjących zwierząt musimy pamiętać o tym, że szybko przyzwyczajają się do łatwego zdobywania pokarmu, zatracają naturalny lęk przed ludźmi i tracą zdolność do samowystarczalności.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Inwazji nie ma, ale do śmieci lecą. NIestety… wystarczy wywozić na czas. Kuny to gorszy problem, jak rano się śpieszysz, a tu auto nie chce odpalić. Na szczęście pod maską mam woreczki zapachowe Kunagone i problem nie występuje.

Dodaj ogłoszenie