Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

OTOZ Animals interweniowało w Garczynie w gm. Liniewo. Psy przebywały w fatalnych warunkach

Edyta Łosińska-Okoniewska
Edyta Łosińska-Okoniewska
Fundacja działała na terenie Garczyna w gm. Liniewo od niedawna. Podczas interwencji Animalsów okazało się, że psy znajdowały się tam w fatalnych warunkach.
Fundacja działała na terenie Garczyna w gm. Liniewo od niedawna. Podczas interwencji Animalsów okazało się, że psy znajdowały się tam w fatalnych warunkach. OTOZ Animals
Kilkadziesiąt zwierząt trzymano w fatalnych warunkach na terenie fundacji działającej w Garczynie w gminie Liniewo. Inspektorzy OTOZ Animals przeprowadzili interwencję, w wyniku której odebrano psy.

Interwencja OTOZ Animals w Garczynie. Psy trzymano w strasznych warunkach

Inspektorzy OTOZ Animals interweniowali w Garczynie w gm. Liniewo na terenie Fundacji Beagle w Dom. Na miejscu zastali kilkadziesiąt psów w fatalnych warunkach, niektóre poważnie chore. Do kościerskiego schroniska trafiło dziesięć czworonogów. Pozostałe przekazano do innych placówek.

- Psy znajdowały się na terenie prywatnej posesji, którą wynajmowała Fundacja Beagle w Dom - mówi Paweł Gebert z OTOZ Animals. - Przebywało tam około 35-36 psiaków, które trzymane były w naprawdę fatalnych warunkach. Znajdowały się w klatkach kennelowych, zabrudzonych. Spośród 10, które odebraliśmy jeden chorował na parwowirozę. Dlatego też należy się spodziewać, że i inne zwierzęta mogą być zarażone. To choroba, która charakteryzuje się wysoką śmiertelnością.

O niepokojącej sytuacji na terenie fundacji w Garczynie inspektorów informowały różne osoby, także wolontariusze, którzy wcześniej pomagali przy zwierzętach. Po sprawdzeniu okoliczności w jakich trzymane są psiaki podjęto natychmiastowe działania.

Sprawa zostanie przekazana organom ścigania. Na szczęście nie było problemu z odbiorem czworonogów. Osoba, która znajdowała się na miejscu, wydawała je odpowiednim instytucjom.

- Pół roku temu Fundacja Beagle w Dom działała na terenie Gdyni - mówi Paweł Gebert. - Wówczas też mieliśmy zgłoszenia od wolontariuszy, że psy nie są odpowiednio traktowane. Po kontrolach, które przeprowadzono w tamtym miejscu te informacje się nie potwierdziły i nie odnotowaliśmy niczego niepokojącego. Teraz nastąpiło znaczące pogorszenie warunków

Niedawno fundacja zmieniła siedzibę i nowe miejsce znalazła w Garczynie. Co się takiego wydarzyło, że warunki dla zwierząt pogorszyły się w takim stopniu i gdzie jest właścicielka fundacji? Bo w Garczynie podczas interwencji jej nie zastano...
Wszystko wskazuje na to, że powodem nieobecności mogą być jej problemy z prawem.

- W piątek 3 listopada 36-letnia kobieta została zatrzymana przez policję i trafiła do aresztu, ponieważ nie wykonała prac społecznych zasądzonych jej przez sąd w Gdyni - mówi Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie. - W areszcie spędzi 42 dni.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Co dalej z cenami sprzętu AGD?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na koscierzyna.naszemiasto.pl Nasze Miasto